Kij w bary czerwonym... i politykom

Co pośledniejsi politycy starają się nas zachęcić do odrzucenia, odwieszenia na kołek wartości - jakie wyznajemy, i mamy pracować, wspierać czy pomagać w oparciu o jakieś "nie do końca wiadomo co"... Bezprawnie przecież, już za chwilę będzie nam dyktowało warunki SLD lub inne polityczne ustrojstwo...

Zakaże "myśleć, czuć, być wrażliwymi", nie będzie chciało wewnętrznego uporządkowania a jedynie - perfekcyjnie celnego działania i braku wątpliwości - moralnych, etycznych czy innych - bałwochwalczych czy religijnych.
I może jeszcze - życzyć będzie sobie odcięcia serca od korpusu...  
A zaraz potem, braku wrażliwości i żadnych realnych obron, blokad...
Przecież już dawno, cel uświęca środki - i lepiej, nic nie mówić, nie wyrażać...
Zagłuszyć sumienie, liczyć pieniądze...
Uświęcić procedury, zabić wątpliwości...

Nie czuć niczego, nie zadawać pytań, nie zastanawiać się, nie główkować - i w tym naszym "innym kraju", kraju obcym człowiekowi i coraz większej ilości społeczeństwa - nie mieć wątpliwości...

Krytycznym być, chłodnym i zimnym - oraz bez serca, bez sumienia - to cel wyznaczony społeczeństwu polskiemu przez czerwoną i różową stronę polityczną "na dziś" a nawet, na wczoraj.  

Komentarze

Popularne posty