Jutro Kubot... Dziś - Janowicz

Jurek się wkurza, jak się wkurza gra świetnie. Trochę jak Azarenka.
Tylko mniej krzyczy. No, troszkę mniej.
Czy na pewno mniej, ciszej, słabiej???...  E tam.
hmmm....
Jest wygrany, wspaniale...
Właśnie skończył mecz.... Mój bohater.
Nasz polski bohater, praca, praca i jeszcze raz praca. Sport to nie jest zdrowie, to wielka dyscyplina, wyrzeczenia, lata pracy i kosztowne treningi oraz nie-manie opiekuna, nie-manie sponsora. Na to jest narażony przyszły zwycięzca i sportowiec, mistrz - poza kontuzjami oraz urazami, poza bólem i ranami otarciem każdej części ciała, nadwyrężeniem, brakiem snu. Zmęczeniem takim, że rzucasz się w ubraniu w pościel ciepłego łóżka - bez prysznica, bo nie masz siły by coś zjeść...
Nie, ani prysznic nie pomaga. Ani sucha buła czyli kanapka - specjalność mamy...
Konasz z bólu i przepracowania - stajesz się niepokonany. Nie-pokona-ny.
... tu ciśnie mi się - piosenka na usta, co jest dla nas niepokonane(a)  ...

Komentarze

Popularne posty