Uderzyć...
Uderzyć w kogoś mocno, podważyć wiarygodność... oto co dzieje się po kolejnej odsłonie tajemniecy która została u podnóży jednego z ośmiotysięczników - zamieszanie wokół polskich himalaistów i projektu Polskiego Himalaizmu Zimowego. Zdysredytować ludzi i oczernić ich jest niezwykle łatwo, zabawnie i wydaje się - prosto, jak w przypadku komisji ds. badania wypadków lotniczych, jak któregokolwiek niewygodnego polityka czy duchownego - publikując wypowiedzi, kontakty, zdjęcia i plotki. Niecenzuralne informacje, lub zamówione materiały.
Tutaj, wczoraj - do głosu doszła jeszcze ocena, werdykt, brzmiący surowo - wydany przez środowisko wyrok. Wykonać!
Co ma zrobić człowiek już raz silnie ukarany, który wrócił, przeżył -
a jego przyjaciele - nie.
Jak powinien zdaniem państwa specjalistów czy profesjonalistów żyć z tą traumą. Czy jeszcze mało tej nagonki, a jeśli nie to kiedy i w którym momencie będzie jej dość.
To człowiek. O takiej samej odporności jak ja i każdy z was. Przeciętnie - ale po wydarzeniach ostatniego pół roku, daleko bardziej wyizolowany i pewnie pozbawiony wsparcia i zrozumienia. W cierpieniu, w letargu wspomnień i bólu. Chce żyć, pamiętać - ale już zacząć żyć.
Publiczność - nie pozwala...
Tutaj, wczoraj - do głosu doszła jeszcze ocena, werdykt, brzmiący surowo - wydany przez środowisko wyrok. Wykonać!
Co ma zrobić człowiek już raz silnie ukarany, który wrócił, przeżył -
a jego przyjaciele - nie.
Jak powinien zdaniem państwa specjalistów czy profesjonalistów żyć z tą traumą. Czy jeszcze mało tej nagonki, a jeśli nie to kiedy i w którym momencie będzie jej dość.
To człowiek. O takiej samej odporności jak ja i każdy z was. Przeciętnie - ale po wydarzeniach ostatniego pół roku, daleko bardziej wyizolowany i pewnie pozbawiony wsparcia i zrozumienia. W cierpieniu, w letargu wspomnień i bólu. Chce żyć, pamiętać - ale już zacząć żyć.
Publiczność - nie pozwala...
Komentarze
Prześlij komentarz