Lie to me...

Kultowe zawołanie...
Nie tylko moje...
Dla mnie - a jestem miłośniczką serialu z Rothem, to niewiarygodna przygoda i praktyczne ukazanie umiejętności sprawnego psychologa. Czytającego ludzi... nie zaś - w ludziach. Sprawnego, przenikliwego i wyjątkowo "bezczelnego", bo pewnego siebie - tak, bo nie tylko uzbrojonego w broń o nazwie NLP ale całą masę umiejętności rozpoznawania stanów emocjonalnych, czytania napięcia mięśni, niekontrolowanych do końca zachowań, gestów, tembru głosu - omyłkowych słów...
Wiedzieć wszystko, nawet więcej niż ich autor zakłada, że przekazuje...


Detale...
Cudowne detale....

Ot, psychologia, magiczną -trochę - nauką jest... ;)) 

Komentarze

Popularne posty